Gimnazjaliści, jak ktoś chce iść potem na jakieś studia techniczne to niech wali do technikum a nie do LO. Braki w matmie zawsze można nadrobić choćby na korkach albo samemu, a braki w rzeczach technicznych gorzej. Bo na korki z toczenia albo lutowania nie pójdziesz. I potem np. elektronikę kończą ludzie, co nie trzymali w rękach lutownicy. To taka mała porada
