felipe napisał(a):

|
Akurat "na trasie" przy takim wysiłku każde ułatwnienie ma niebagatelny wpływ na końcowy wynik. One nie maszerują sobie na tych nartach, tylko gonia na 110% możliwości. Wszystko się liczy, uwierz
|
Uwierz, że jakby sobie wydatnie ułatwiła, to by ją zdyskwalifikowali, a nie cackali się. O jakiś durny metr, gdzie zdejmowała już kijki i podjechała nartą w bok, a nie prosto jest awantura. Awantura dmuchana przez nasze media i oczywiście wszędzie swoje zdanie muszą wpychać ludzie, którzy nie mają pojęcia o tym, o czym mówią. Aha.. Już wiem czemu. Pewnie dlatego, że narodziło się nam 40 mln znawców biegów narciarskich.
I warto sobie przyswoić, że dziewczyny długo biegły w "kupce", czyli takim małym peletoniku. Bieg jednej determinuje drugi. Niektórzy tego nie kumają. To tak jak w kolarstwie. Ktoś mógłby szybciej, ale się trzyma peletonu.