|
Nie rozumiem czemu tak wszyscy chcą zastrzegać numer dla Błaszczykowskiego. Dobrze, chłopak grał świetnie, ale nie przechodził wszystkich wzlotów i upadków w Wiśle, a to się liczy najbardziej. Nie zagrał również pokaźnej liczby meczów. On grał moim zdaniem za krótko żeby stawiać mu pomniki. A wasza aprobata jest tylko dlatego, że odszedł w momencie chwały. Z lat Telefoniki, tylko Baszczyński zasługuje na zastrzeżenie swojego numeru w Wiśle. Przeżył praktycznie wszystko co mógł piłkarz przeżyć w tym klubie.
|