Wyświetl pojedynczy post
!!IRIVER!!
Senior Member
 
Od: 08.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#499
Stary 20.02.2010, 23:34
Uff... Ależ było emocjonująco. Prawdę mówiąc po 1.serii czułem, że pierwsze i drugie miejsce zmianie już nie ulegnie. Małysz musiał to utrzymać, a Ammann.. no cóż, był poza zasięgiem, tak jak 8 lat temu.

Fakt, wierzyłem, tak po cichutku, że jednak Ammann przesadzi i się na przykład wypieprzy, ale rozum podpowiadał inaczej..

Zadawałem sobie pytanie, kto będzie trzeci? Hautamaeki był dla mnie takim Uhrmannem z średniej skoczni. Liczyłem, że jednak Kofler spróbuje zawalczyć, albo Morgi... Cóż, znów Schlierenzauer zrobił coś wielkiego, i podium nam się powtórzyło.

Jestem przeszczęśliwy. Małysz jest wielki i nigdy, przenigdy tych emocji nie zapomnę. Te skoki trzeba będzie pokazywać kiedyś dzieciom, wnukom, tak, aby wiedziały, że istniał kiedyś taki facet jak "dziadek Małysz". Chylę czoła, jestem pod wrażeniem. BRAWO BRAWO BRAWO!

Co do drużynówki. Pierwsza piątka na pewno jest w zasięgu. Tak na chłodno oczywiście. Ale po dzisiejszym konkursie - medal nie jest niczym nieprawdopodobnym i wynikiem nie do osiągnięcia. Nasi zajęli kolejno 2., 14. i 19. miejsca. To świetne wyniki. Miętus musi skoczyć te dwa razy po 117-120 metrów, a pozostali swoje, to, co dziś i może być dobrze. Faworytem jest Austria, bezsprzecznie, na srebro widzę Norwegów, ale brąz jest sprawą otwartą. Słabo dzisiaj Finowie, Niemcy beznadziejni, Słowenia na naszym poziomie, Czesi też podobnie się prezentują, zagadką są Japończycy, u których Kasai skacze dobrze, a reszta jakby nieco poniżej poziomu. Na pewno będą ogromne emocje W Libercu byliśmy na 4.miejscu. Tu naprawdę gorąco wierzę, że jesteśmy w stanie wyjść wyżej, bo drużynówki rządzą się swoimi prawami!

W kwestii innych szans medalowych. Przeliczyłem się z Justynką. Bjoergen jednak jest mocarą. Ale ten trzeci medal jest naprawdę do wyrwania i oby to było wreszcie złoto. Strasznie przykro będzie jeśli nie wysłuchamy Mazurka na tej Olimpiadzie, bo walką Małysza i Justyny na to zasługujemy.

Biatloniści. Kolejna zagadka. Jutro dzień prawdy dla Tomka Sikory. Liczę, że ten brąz nam przywiezie. Że przybiegnie zaraz za Bjoerndalenem i Svendsenem... Oczekuję też dobrej postawy od naszych uroczych dziewczyn, zwłaszcza Weroniki Nowakowskiej. Może nie na medal, ale na miejsce w 10. No i ta sztafeta... Niby Francuzki, Rosjanki, Szwedki, Niemki i Norweżki wydają się być poza zasięgiem, ale tutaj też jest trochę jak ze skokami. Nigdy nic nie wiadomo. A nuż podzieje się coś dziwnego na strzelnicy?

No i sztafeta biegaczek. Też nie na medal, ale na pierwszą szóstkę na 100%.

Znów jestem dumny z bycia Polakiem. Jednoczmy się jednak częściej niż tylko podczas olimpiad, a staniemy się państwem lepszym i bardziej POWAŻANYM na świecie.
Odpowiedz cytując