Mówcie co chcecie ale sytuacja Brożka? gdzie dostaje prostopadłą piłkę i mając przed sobą leżącego bramkarza, gość strzela a piłka idzie obok bramki ?
Lepsza sytuacja to jest chyba tylko wtedy gdy jesteś sam na sam z bramką jakieś 2m od niej i zastanawiasz się którą częścią ciała strzelić, po dłuższym namyśle wbijasz ją głową ot tak dla zabawy

Boli straszne niechlujstwo które później wchodzi w krew i potem marnujemy pare setek na mecz - a to moze się zemścić. Co do wyniku to nie ma się co podpalać. Sparing to sparing. Liga przyjdzie, liga zweryfikuje
