śmieszne... przecież to było na 7 kilometrze, na dodatek to jest raptem 2 metry które w żaden sposób nie zmieniły pozycji zawodniczek... to byłoby coś niesamowitego gdyby przez taką pierdołę odebrali jej medal..
rozumiem, gdyby to było przed metą i te dwa kroki zadecydowały o medalu dla Justyny..