|
Trener Skorża wciąż nie traci nadziei na pozyskanie napastnika, który wydatnie wzmocniłby szeregi jego zespołu. - Okno transferowe jeszcze się nie zamknęło, może wydarzy się jeszcze coś pozytywnego. I nie chcielibyśmy sprowadzać do Wisły zawodników na sztukę. Chcemy zawodnika, który wniósłby do drużyny coś więcej niż prezentujemy teraz. Prowadzimy rozmowy z zawodnikami, którzy testów nie potrzebują.
Przed wyjazdem do Hiszpanii trener wypowiadał się na temat transferu gracza do ataku niemal z pewnością w głosie. Mimo tego, do drużyny nie dołączył nowy zawodnik na tę pozycję. - Wtedy miałem na myśli bardzo dobrego napastnika, który wybrał inny kraj. Nie dziwię mu się, bo była to dużo silniejsza liga. A szkoda, bo rozmowy były bliskie finalizacji. Kilku zawodników, z którymi rozmawialiśmy wybrało inne oferty, bo to byli naprawdę dobrzy zawodnicy, którymi interesowały się też inne kluby, nie tylko Wisła.
W sparingu wziął udział 20-letni Ukrainiec Oleksij Babyr. Nie jest on jednak brany pod uwagę jako wzmocnienie pierwszego zespołu. - To chłopiec, który był na testach w Młodej Ekstraklasie i zebrał dobre recenzje od Tomka Kulawika - wyjaśnił Maciej Skorża.
Ja tam wierzę dla Skorży, Polska liga jest na tyle słaba, że nikt z lepszych zawodników za marne pieniądze grać tu nie będzie...a tak naprawdę za 100-200tys euro to my nic dobrego nie kupimy....ten młody Ukrainiec, co praktycznie niewiele umie, a jest wyceniany na 100tys euro.
|