|
No, zamiast zażerać się hamburgerami było trenować.
Ligocki wczoraj był przedostatni w swojej grupie eliminacyjnej. Nie wiem co zrobił, że zarobił taką notę, ale trzeba się postarać. Lepszą dostał jakiś Azjata, który po pierwszym skoku rąbnął o zeskok i już dalej nie jechał.
A Ligocka, jak zapewniali nie szalała na treningach, bo "trzymała coś w zanadrzu". Najwyraźniej Big Maca.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|