|
Tylko że potrzeba sukcesu, a ten się w najbliższej przyszłości nie zdarzy raczej. Potencjał to nie wszystko, trzeba go jeszcze racjonalnie wykorzystać. Przy panu Wojciechowskiem i jego nerwowym, impulsywnym działaniu ciężko się spodziewać czegoś więcej niż środek tabeli. Sezon po przemalowaniu Groclinu na Polonię, siłą rozpędu tegoż Groclinu, Polonia zajęła czołową lokatę w lidze. Powiedz mi jaka była średnia frekwencja na trybunach przy konwiktorskiej.
Teraz po Groclinie nie został już sportowo żaden ślad więc i lokata nie ta co wcześniej. Bakero sprawia wrażenie trenera z innej piłkarskiej rzeczywistości, bardziej profesjonalnego niż polscy odpowiednicy. Ale czy jest dobry to się okrze, bo jak na razie nic wielkiego nie pokazał. Po za serwowaniu 5 sparingów piłkarzom w pięć dni, można z dużą dozą prawdopodobieństwa stwierdzić, że w drugiej części rundy poloniści będą rękawami oddychać i z utrzymaniem może być na prawdę ciężko. Ciężki trening bowiem nie jest dla naszych piłkarzy-leniów czymś normalnym. Ile przyjdzie ludzi na Polonię walczącą o środek tabeli bądź utrzymanie? Polonia nie ma komfortu Lecha czy Górnika Zabrze, gdzie jest jeden liczący się klub w mieście, na dodatek nie mający zwady z innymi miastowymi zespołami. Stadion na 30.000 miejsce to przynajmniej o połowę za duże plany.
Przykład z Krakowa. Cracovii buduje się obiekt na 15.000. Na otwarciu pewnie będzie komplet a później? Pewnie coś jak w Kielcach 8-10.000 średnio. W Warszawie, z tego co sami mówicie, wynika że Poloni jest dużo mniej w Wawie niż Cracovii w Krakowie.
|