crazykaro napisał(a):

Było już o tym, ale to jest po prostu cyrk, że za to, że pan wielmożny architekt nie zdążył wykonać projektu na czas to miasto zapłaciło mu jeszcze milion złotych, aby raczył go dokończyć i poprawić (cyt.
Przez spóźnienia i błędy z budżetu trzeba było też dołożyć miliony złotych.), natomiast kara dla niego to 270 tys. No nic tylko się spóźniać i robić jak najwięcej błędów, bo nasz uprzejmy prezydent płaci za takie rzeczy.