|
Pozwólcie, że przeskoczę do meczu Bayernu z Fiorą...
Nie zdziwię się, jeśli po tym, co zrobił ślepy arbiter Ovrebo w końcówce meczu (pomagając Niemcom na 2:1), znowu wzrośnie ilość zwolenników korzystania z zapisu video. Prasa włoska (przejrzałem Corriere dello Sport) komentując mecz, wali z grubej rury: Fiorentina sconfitta 2-1 dal Bayern: che scippo! (Fiorentina pokonana przez Bayern: co za złodziejstwo!). Natomiast arbitrowi radzi bez ogródek: L'arbitro cambi mestiere (Panie sędzio, zmień pan robotę). A przy analizie meczu wielkie zdjęcie z prawie dwumetrowym spalonym Klozego.
Nie wiem czemu, ale właśnie wtedy przyszła mi na myśl nieudana wiślacka wyprawa do Aten i to że... Wisełkę dzieliła od raju jedna kretyńska decyzja angielskiego sędziego. Stąd rozumiem Włochów i ich żal. A Arsenal? Fabiański dzisiejszą grą chyba pokazał Wengerowi, że nowego bramkarza musi szukać - i to jak najszybciej. Sorry Łukasz, ale to już nie jest poziom ligowych słabeuszy.
Ostatnio edytowane przez el Nuero : 18.02.2010 o godz. 00:59.
|