wojtole14 napisał(a):

|
Za to Ty mijasz się z prawdą. Jest koniec sezonu 2006/2007. Skorża przychodzi do Wisły, razem z nim Kosowski, Niedzielan, Boguski do drużyny która zajęła 8 miejsce w lidze, drużyny w totalnej rozsypce. Początek sezonu, fantastyczne wygrane, Wisła gra porywająco, przyjemnie dla oka. Wisła zdobywa mistrzostwo i nikt nie mówi o tym, że ten zespół za Macieja Skorży zagrał słabo lub jak Ty to nazwałeś TOPORNIE. Mam nadzieję, że Ci co to przeczytali, przynajmniej zaprzeczą Twojej dziwnej teorii o Skorży i topornej piłce.
|
Masz racje, ale powiedz mi w tej rundzie w którym meczu graliśmy ładnie dla oka, czyli na jakims juz poziomie.
Jak graliśmy, to graliśmy przez 15-20 minut. A potem muł.