|
Jakie błędy popełnił Cupiał?
Było ich kilka np. otaczanie się dziwnymi doradcami - Ci doradcy (znani z imienia i nazwiska) krytykowali przeważnie osoby z klubu np. prezesa i trenera - później często prezesa lub trenera za ich namową Cupiał wywalał , a oni wstawiali "swoich" . Później przychodził "swój" trener" ze "swoimi " menagerami, za nimi ciągnął sznurek zawodników- zawodnicy dostawali kontrakty bez motywacji, często wysokie i nieadekwatne do prezentowanych umiejętności - a Cupiał za wszystko płacił . Potem leciały kolejne głowy itd w kółko. Generalnie było kilka osób, które sobie zarabiały na "doradzaniu" Bossowi. Nie wspomnę o akcji "Kup książkę" wykonanej przez pewnego wąsatego trenera.
Kolejny błąd, to żonglerka osobami w klubie - trenerami, prezesami - co często prowadziło do braku stabilizacji.
Kolejny błąd to (który wiąże się z tymi wyżej) - to dobór polityki personalnej. Już wcześniej w poście pisałem, że nie było u nas prawdziwego prezesa, który ułożyłby sprawy w klubie.
Brak inwestycji w grupy młodzieżowe spowodował to, że musimy nadal kupować z zewnątrz zamiast wychować sobie gwiazdy. Przez 10 lat moglibyśmy mieć naprawdę kilku dobrych zawodników.
Osiągneliśmy sukcesy - jak na Polskę bardzo duże! Wcześniej liga była bardzo słaba, a za sporą kasę Cupiała mieliśmy dobrych zawodników i najlepszych jak na tamte warunki trenerów - dzięki temu wygrywaliśmy ligę, która była skorumpowana ale nawet korupcją nie potrafili nas pokonać.
Dziś liga jest nadal słaba, ale z każdym rokiem wygrać ją będzie co raz trudniej. Budżety się wyrównują i teraz naprawdę trzeba będzie się dobrze nagłówkować, żeby zebrać dobrą ekip i wygrywać.
Mamy teraz decydujące miesiące. Za chwilę Lechia, Śląsk, Legła i Zd(l)ech będą miały duże, nowe stadiony - pójdą nakłady większe na transfery i zacznie się walka. Myślę, że Polonia też się włączy, bo tam podziękowano polskim "doradcom" i zaufano człowiekowi z zewnątrz - jeśli mu pójdzie dobrze, to niestety dojdzie nam kolejny silny rywal.
Czas beztroskiej zabawy się skończył - to jest naprawdę moment, w którym trzeba wziąć się za ciężką pracę.
Podtrzymuję swoje wcześniejsze zdanie - potrzebujemy teraz najważniejszego transferu - dobrego prezesa!
|