Lemoniadowy Joe napisał(a):

no to jakie błędy popełniał Cupiał bo tak sie zastanawiam czy największym nie było w ogóle włożenie kasy w piłkę?
mówienie o rozsprzedawaniu najlepszych piłkarzy to bajka , mówienie że Cupiał nie kupował najlepszych piłkarzy to tez bajka.
|
O Cupiale wspomniałem tylko i wyłącznie, by podkreślić przedział czasu, który miałem na myśli oraz uzasadnić różnicę klasową (pod względem aspektów stricte sportowych) pomiędzy nami a Lechem.
Błędem w przypadku Wisły jest przede wszystkim, wspomniany już zresztą wcześniej, fakt nie korzystania z własnych doświadczeń. Przecież Cupiał swego czasu pompował w ten zespół naprawdę ogromne jak na ówczesny okres pieniądze. Mnie najbardziej boli właśnie kwestia trwonienia niezliczonych kwot na kolejnych zawodników, którzy i tak często okazywali się wcale nie być ich warci. Czy można było je lepiej ulokować i zapewnić zespołowi systematyczną rotację w składzie? Myślę, że tak. I dzisiaj nie musielibyśmy rozpaczać z powodu braku środków na transfery. Można byłoby skorzystać z jakiejś listy zawodników przygotowanej przez dział scoutingu - a nie jak obecnie czekać na oferty pseudopiłkarzy przesyłane przez ich menedżerów - bądź też na przykład oprzeć się na wychowankach.
Wiele na ten temat zostało już zresztą powiedziane, więc żadnej Ameryki wcale nie odkrywam. Inwestowanie jest cenną umiejętnością, ale widocznie jakoś nam to gospodarowanie środkami przeznaczanymi na Wisłę przez właściciela nie bardzo wychodziło. Trudno też akurat oczekiwać tego teraz, kiedy nawet sama TF kiepsko przędzie... Tu bardziej chodzi o lata ubiegłe, kiedy supremacja Wisły w lidze była bezdyskusyjna, a i pieniędzy na zachcianki kolejnych trenerów-menedżerów również było dość.