Ela napisał(a):

a) aaa widzisz, miałam okazję "poznać" Kowalczyk. Osobistej styczności z nią. I z tej perspektywy to piszę (co zaznaczałam co najmniej 3 razy).
b) tak Małysza też poznałam, "sto lat temu", w czasach jego największych sukcesów.
c) wiem jak media potrafią przekręcić wiele spraw, sama w nich "siedzę". Ale wiem też, że nie bierze się nic z niczego.
d) widziałam całą rozmowę dot. kurtki, nikt się tam nie pytał sam z siebie "a czy przypadkiem kurtka nie jest za cienka"

e) sprawa na prawde nie tyczy się kurtki/kombinezonu. To tylko przykłady.
f) fanką Małysza nie jestem (wyrosłam z bycia fanką kogokolwiek

). Chociaż nie, moge powiedzić, że jestem fanką Stocha

g) po tym co piszesz widać, że zupełnie mnie nie znasz więc może skończmy próby oceniania mnie, robienia analizy psychologicznej czy czegokolwiek.
h) napisałam już parę razy - szanuję Wasze zdanie, nie obrażam Was ani nic. Więc bądź łaskawa uszanować moje, bo mnie nie przekonasz. Mam taki charakter że wyrabiam sobie zdanie o kimś/czymś sama.
i) kibicujemy Kowalczyk, życzymy jej jak najlepiej - niech zdobędzie złoto dla POLSKI. To nas łączy. Różnimy się tym, że Ty przy okazji ją lubisz (jesteś jej fanką), a ja niekonicznie. Tyle. Mamy do tego prawo. (tak, żeby zrozumieć - kibicuje Wiśle, jako Wiśle życze jak najlepiej, ale są zawodnicy których nie lubię. Jedno drugego nie wyklucza)