Ela napisał(a):

Dla mnie słonko nie jest protekcjonalne, ale spoko

Nie będę więcej.
A co do kombinezonu i kurtki to wybacz, ale to jest dla mnie usprawiedliwienie. Nie wprost, ale jest. Ja to tak odbieram i tyle, takie mam zdanie.
Jesli chodzi o sodówkę to chyba oczywiste, że sama tego nie powie, ani nie powie tego jej trener. Poza tym sodówka nie wyklucza ciężkiej pracy. Sodówka może się objawiać poza sportowo (nie na treningach czy zawodach a w innych relacjach). I to mam na myśli w jej przypadku.
Nie umniejszam jej osiągnieć sportowych, bo osiągneła wiele, ale niestety wychodzenie z założenia "jestem królową, mistrzynią, wszystko mi się nalezy" jest dla mnie mało słuszne.
Miałam okazję "porównać" ją z Małyszem chociazby i niestety to niebo z ziemia. A nie zaprzeczysz, że Małysz osiągnął o wieeeelewięcej niż Justyna. I nie piszę tego tylko sprzed telewizora.
Przepraszam, zdania nie zmienię. Ale nie ukrywam tego i tego się nie wypieram.
I jeszcze raz napiszę, że życzę jej jak najlepiej jako sportowcowi - Polce.