Maciuś napisał(a):

|
Czy to czasem nie Skorza kiedys biadolil ze Wisla odpada w pucharach bo nie gra na codzien z silnymi rywalami?
|
Tu związek przyczynowo-skutkowy na pewno jest, tyle że kilka sparingów na rok niczego nie zmieni , fajnie by było korzystać z tego co się ma, czyli kilkoma meczami z konkurentami ligowymi a od dłuższego czasu w meczach bezpośrednich wychodzimy wręcz fatalnie , no i to też może być usprawiedliwienie dla porażki np. z Tottenhamem ale nie z Levadią ,która na grę o coś z jakimkolwiek zawodowym rywalem, może sobie pozwolić tylko w lecie bo w lidze grają z samymi amatorami , kończąc sezon z bilansem bramkowym np + 100
palladynTS napisał(a):

.
A do tego wszystkiego nie przegrywalibtyśmy wszystkiego co w tej naszej marnej lidze jest do wygrania prestiżowe.
|
Ja bym też przestrzegał przed traktowaniem tych meczy tylko jak prestiż.Tak można było to traktować za Kaspra(choć też nie do końca) - teraz te mecze wd mnie są i były kluczowe w kontekście pucharów.Jak nie nauczymy się z powrotem ogrywać tych co choć trochę wybijają się w lidze, to najpewniej nie poradzimy sobie i ze słabeuszami/średniakami z poza kraju.
A przecież nikt dziś nie wymaga od Wisły cudów ,pogromów itp.