Pablo84 napisał(a):

To co Janas powiedział, jest jedno z nagłupszych tłumaczeń jakie kiedykolwiek słyszałem.
****a, słabsza drużyna, by zgrać zawodników
Po to własnie jadą tyle km, by zagrać 2 mecze + 1 z półamatorami.Równie dobrze mogli by zagrać z kelnerami i kucharzami z ich ośrodka.
Kiedy mamy grać i uczyć się od lepszych jak nie na tych zgrupowaniach....
|
Popatrz na to z drugiej strony - kiedyś to sparingi z topowymi drużynami miały sens, graliśmy lepszą piłkę, cele były też inne , a teraz.Celem jest rozprawić się z ligowymi 'potentatami' i ograć jakiegoś europejskiego słabeusza.Ja jakoś nie widzę sensu grania z Szachtarem, czy Dinamem i patrzenia jak nas klepią, bo ani o ćwiczeniu tu taktyki na ligę nie może być mowy(chyba że dla Skorży - Legia,Amica czy parchy to drużyny pokroju Ukrainców i nadal trenujemy styl by wygrać 1-0 co zazwyczaj kończy się porażką 1-0), ani o jakimś wielkim zgraniu, przy takim pressingu rywali, mowy być nie może.
Moim zdaniem najwięcej meczów powinno być z porównywalnymi drużynami, co by ich próbować tłamsić, jak to powinno wyglądać w lidze - Oczywiście od czasu do czasu posparować z dobrymi teamami nie zaszkodzi ale akurat żeby na koniec zostawić sobie słabszych rywali to wydaje mi się że jest całkiem dobre posunięcie.
Można będzie przynajmniej tego ostatniego z ostatnich sprawdzić, bo co można o gościu powiedzieć do którego przez 45 minut w zasadzie żadnej piłki nie dograno.
Maciuś napisał(a):

|
No tak, lepiej strzelic 5 goli cieniakom niz nauczyc sie czegos od Valenci.
|
Dokładnie, lepiej strzelić 5 goli cieniasom niż bronić się przez 90 minut.