Medal Adama jest jednak niespodzianką. Bo Austriacy i Amman wydawali się poza zasięgiem. Natomiast Małysz osiągnął szczyt formy na olimpiadę - wielkie brawa dla niego i Lepistoe.
7 punktów przewagi na średniej skoczni to nokaut, bardzo jestem ciekawy czy Amman potwierdzi swoją dominację na dużej. Życzę mu tego, bo Austriaków (w szczególności aroganckiego Schlierenzauera) nie cierpię. Dla nich 3 miejsce we wczorajszym konkursie to porażka, miały być 3 złota.
A Małysz? Ma realne szanse na brąz.
Niestety, jedyne co naprawdę mnie interesowało z tej olimpiady to hokej, tymczasem jest on w całości pokazywany przez TVP Sport, na Eurosporcie nie ma nic. Czyli olimpiadę można już sobie darować
Lubię Kowalczyk i Sikorę, ale ich dyscypliny są niemal tak samo nudne, jak zawody szachowe.