Cytat:
|
W minioną środę sztab szkoleniowy Jagiellonii zdecydował, że pierwszym bramkarzem będzie 20-letni Grzegorz Sandomierski. Szamotulski z tego powodu postanowił rozwiązać kontrakt z białostockim klubem (za: futbol.pl)
|
Dla mnie jest to niepojęte. W Białymstoku 1. bramkarzem może być 20-latek, i nikt z tego powodu nie robi tragedii. U nas Filip Kurto (19-latek) jest "aż" trzecim bramkarzem. Czyżby Wisła w rundzie wiosennej planowała grać inne mecze niż Jaga? Widocznie boją się "potęg" z Warszawy i Poznania - tylko chciałem wspomnieć, że w zwycięskim dla Jagi meczu z Legią, białostockiej bramki bronił właśnie wspomniany 20-latek Sandomierski (no i Cracovii tez nie dał się pokonać). Tymczasem naszym asiorom nawet zremisować się z L ani C nie udało.
Co prawda oglądając same skróty ze sparingów trudno jest wyrobić sobie rzetelną opinię na temat formy poszczególnych graczy. Jednak na zdrowy rozum - w innych klubach się da, u nas nie bardzo. Ktoś powie, że Wisła walczy o mistrza, więc sztab nie chciał ryzykować. Zgoda, tylko że Jaga walczyła o odrobienie -10 pkt. kary, a spadek byłby dla nich jeszcze większa katastrofą niż dla Wisły brak MP.
Biorąc pod uwagę sparingi i dokonania Juszczyka i Kurty - Marcin w jednym meczu z Zaporożem wpuścił więcej bramek (3), niż Filip w dwóch: (68' przeciw Tawrii S. - czyste konto; 66' przeciwko Karpatom - dwie bramki wpuszczone). Oczywiście to tylko statystyka, niemniej osobiście jestem wdzięczny Smudzie, że zabrał z Krakowa supertreneira bramkarzy - pana Jacka. Może pod okiem p. Łaciaka Filip Kurto czegoś się nauczy. Tylko, żeby miał szanse grać i - przynajmniej - walczyć o nr 2. W końcu, niewiele starsi od niego są podstawowymi bramkarzami drużyny, a na potęgi klasy Levadii nie musimy sprowadzać Casillasa.
