Wyświetl pojedynczy post
Sopranos
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków, Nowa Huta

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20716
Stary 10.02.2010, 23:51
Kluvi napisał(a):Wyświetl post
Panowie ale po co wy porównujecie Ba i Cantoro po co w ogóle porównywać zawodnika który lada moment zakończy karierę, z zawodnikiem który może pograć kilka lat na wysokim poziomie..

poza tym Cantoro to był typowy def. pomocnik, nie strzelał dużo bramek ale kilka z nich było naprawdę ważnych.
Ba natomiast jak stwierdził Skorża to taki sr pomocnik co w defensywie pomoże ale i będzie potrafił wspomóc ofensywę i na to liczę po jego zakontraktowaniu
Pozycja ta sama - w nowym 4-4-2 środkowi pomocnicy grają w linii, więc nie ma podziału na ofensywnych i defensywnych . Porównania biorą się stąd, że część osób lamentowała po odejściu Argentyńczyka z wysokim kontraktem. Tymczasem dostaliśmy zawodnika, który prawdopodobnie prezentuje podobny poziom, będzie mniej zarabiał i ma krótki kontrakt, więc w każdej chwili można z niego zrezygnować.

KOMINEK napisał(a):Wyświetl post
Ja się tylko zastanawia na tą klauzulą przedłużającą – a co będzie jak Ba będzie miał sezon konia (oby) i powie nam po pół roku pa pa ? Bo chyba obie strony muszą wyrazić zainteresowanie przedłużeniem kontraktu (casus Dolhy)
Według mnie decyzję o jego dalszej przyszłości trzeba podjąć już po kilku rozegranych przez niego spotkaniach. Jeżeli wywalczy sobie miejsce w składzie i zacznie grać dobrze, to trzeba od razu usiąść z nim do rozmów i przedłużyć ten kontrakt - nie czekać na ostatnią chwilę, bo jeżeli prawdą jest to, co piszą o nim media, to Ba ma dość trudny charakter i po sezonie faktycznie byłby skłonny zwiać z powrotem na zachód. Skoro jednak mówi, że chciałby grać z Wisłą o ligę mistrzów, to najprawdopodobniej widzi siebie w naszym klubie w perspektywie dłuższej niż 3,5 miesiąca.
Konrad Gołoś: Czasami potrzeba momentu, w którym trener naprawdę na ciebie postawi. Jeśli wiesz, że masz zaufanie trenera i kolegów, wtedy też się rozwijasz. Nabierasz pewności. Czasami jest tak, że młody zawodnik idąc do jakiegoś klubu po prostu traci pewność i trudno jest to odbudować.
Odpowiedz cytując