Owszem, różnica w długości kontraktów i tym czego się po nich spodziewano jest niepodważalna.
Chciałem po prostu zaznaczyć - piłkarz z Brazylii (przykładowo), wzięty za darmo, który ma poprawić grę całego klubu

Z Marcelo wypaliło i był (jest) to wielki sukces jak na nasze realia

Z Beto już nie.
Co do oceny Beto zawsze miałem wrażenie, że gra jakoś tak "drewnianie". Zupełnie nie tak jak pokazywały filmiki z jego bramkami zanim pojawił się w Wiśle.