Charlie_ napisał(a):

|
Ale przecież Kokoszka wiosną 2008 grał naprawdę sporo wobec kontuzji/kartek Clebera, Głowackiego i Dudki, a wobec odejścia tego ostatniego jesienią miał otrzymywać jeszcze więcej szans. Ale uciekł a zamiast tego dostaliśmy Marcelo, który bije go na głowę i bez którego moglibyśmy obecnie pomarzyć o pierwszym miejscu i o ubiegłorocznym mistrzostwie zapewne też.
|
Zgoda co do Marcelo, piłkarz dobry. W myśl zasady - "trafiło się ślepej kurze ziarno". Ale to nie jest gra dobra na dłuższą metę...
Zdecydowanie bardziej przemawia do mnie posiadanie rozsądnej, długofalowej polityki organizacyjno - transferowej. Piłkarz pokroju Marcelo trafi się nam raz na 5 lat, a żyć trzeba.