Cichy napisał(a):

W porządku, być może masz rację. Ale mimo wszystko jest to dla mnie założenie tak niedorzeczne, że aż nie chce mi się w nie wierzyć i ciągle wydaje mi się, że gadanie o mitycznej "dziurze budżetowej w wysokości 2mln euro" to swego rodzaju wymówka dla klubowych cięć w kosztach wywołanych innymi czynnikami (chociażby słaba kondycja TF).
Przecież układając taki budżet w grudniu/styczniu jest zbyt wiele niewiadomych. Oprócz tych które wymieniłem wcześniej jest najważniejsza: przed rundą wiosenną zeszłego stadionu mieliśmy bodajże 5pkt do Amiki i nawet Mistrz nie był pewny.
|
Faktycznie wpisywanie kasy z awansu do minimum LE, w sytuacji gdzie i mistrzostwo i w ogóle puchary nie były pewne, to bardzo dziwna sprawa tyle że tak jak pisałem, najpewniej miało to zagwarantować utrzymanie jako takiego składu.Wilczek też miał w sumie drugą podpórkę czyli ok 2 mln euro za wytransferowanie Pawła - jak wiadomo Levadia 'ograbiła' nas a Paweł się rozleciał.
Co do 'wymówki' to też całkiem możliwe.
Jeśli popatrzymy realnie na naszą sytuacji finansową to jedyne co nas odróżnia od Piasta,Bytomia i tym podobnych 'potentatów' , to to że mamy w składzie lepszych zawodników - Natomiast reszta, czyli możliwości finansowe a tak na prawdę ich brak - są dokładnie takie same jak w w/w klubach.
Nie ma żadnych pieniędzy 'ekstra' na transfery od właściciela i cała polityka od lat zamyka się w zdaniu.'By kogoś kupić należy najpierw sprzedać' i to nie na zasadzie - Sprzedajemy za 2 mln kupujemy za tyle samo, tylko zazwyczaj może 1/4 tej kwoty powraca 'w towarze'
Stąd klub musi się jakoś starać by jakoś usprawiedliwiać tą niemoc finansową - Tak się nie da że wychodzi prezes i mówi - kasa pusta, na nic nas nie stać i stać nie będzie.
Maciuś napisał(a):

|
Zauwazyliscie ze wylatuja wszyscy tylko nie glowny winowajca?
|
'Główny winowajca' ma kontrakt do lipca i jeśli nie nastąpi skok jakościowy w grze, pewnie też wyleci - Być może przetasowania na górze , też mają coś z tym wspólnego - np spokojne szukanie potencjalnego następcy Skorży.
ps oczywiście też wolałbym Mielcara a nie Bucałaja ,tyle że jest to mało prawdopodobne
edit
Daniel Alves - całkiem możliwe że masz racje - Faktycznie przyjście Mielcara, w momencie gdzie żywcem nie ma kasy, pewnie niewiele zmieni.