Odnośnie prezesa oby to był Mielcarski, a nie dbający o własną pupę Basałaj. Gdyby tylko Grzesiu skupił się na zarządzaniu tym co mamy(a właściwie nie mamy) zamiast żebrać o kasę u nadprezesa to byłby z niego zdecydowanie większy pożytek niż z Basałaja.
Niestety Grzesiu nie jest podobno skory do zakasania rękawów i ciężkiej pracy. Wolałby się pobawić jakimś większym budżecikiem

. Być może do pewnych stanowisk jeszcze nie dorósł.