fanfan napisał(a):

|
Ja nie miałbym nic przeciwko temu żeby do Wisły przyszedł jakiś piłkarz w wieku 32 lat czy 33 ale pod jednym warunkiem. Musiałby to być bardzo dobry zawodnik który wzmocnił by znacząco pierwszą 11 i dostał nie dłuższy kontrakt niż 2 lata ( myślę że Kosowski byłby takim wzmocnieniem) ale nie Żewłakow - on zawsze był słabym na napastnikiem, jeśli Brozio i Boguski byliby zdrowi to Żewłak siedziałby na ławce.
|
Mam podobne odczucia.
TAK - dla pewnych transferów piłkarzy "nawet" 32-33 letnich.
NIE - dla Żewłakowa. Cudów nigdy nie grał, a do tego rozpieszczony kontraktami zagranicznymi z pewnościa nie zadowoliłby się kasą rzędu, powiedzmy, 200-250 tys euro rocznie (dla mnie główny argument, bo poprzedni z racji żenującego poziomu ligi jest nawet do obalenia).