Wyświetl pojedynczy post
Uran235
Senior Member
 
Od: 08.2005
Skąd: Łódź

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#771
Stary 08.02.2010, 00:26
Gordian napisał(a):Wyświetl post
2 kwietnia ma mieć premierę "Starcie Tytanów". Film ciekawie się zapowiada. Pod linkiem trailer:
http://www.youtube.com/watch?v=pLfFG2sMLTo
Tak się dziś sprzedaje filmy :/ . Zwiastun bardzo zręcznie zrobiony, dobrze łączy muzykę z poszczególnymi kadrami, jest intensywny, ale wątpię żeby Starcie Tytanów było chociażby przyzwoitym filmem. Widziałem drugi, dłuższy trailer. Niestety w dużej części powtarza efektowną sekwencję z pierwszego trailera, natomiast nowe elementy są zdecydowanie słabsze. Co prowadzi mnie do przeświadczenia, że ten trailer to wszystko co dało się wycisnąć z tego filmu. Poza tym obejrzyjcie ten trailer jeszcze raz, ale bez muzyki- nie robi już takiego wrażenia. Jak dla mnie szykuje się kolejna wtopa na miarę Króla Artura, czy 300, ale chociaż ma szansę być lepszym filmem od oryginału( niestety nie jest to szczególne osiągnięcie, prawdopodobnie Krzyżacy są lepszym filmem od oryginalnego Zmierzchu Tytanów).

W temacie oscarów:
http://www.escapistmagazine.com/vide...ar-Nominations
Trochę spekulacji przed galą. Z większością rzeczy się zgadzam, chociaż mnie akurat naprawdę irytuje fakt, że Avatar prawi na pewno wygra. Zwyczajnie ten film nie zasługuje na oscara, równie dobrze można dać oscara trzeciemu Matrixowi, który przez krytyków został zmieszany z błotem, a jak dla mnie to dokładnie ten sam kaliber filmu co nowe "dzieło" Camerona.

Ciekawią mnie losy statuetki dla filmu obcojęzycznego. Teoretycznie wszyscy już przyznali nagrodę Białej Wstążce- film jest głośny, porusza poważny ale zarazem ciekawy temat. Ale w nominowanej piątce jest upatrzony( jeszcze na jesieni) przez mnie czarny koń- El Secreto de Sus Ojos. Film nie został wydany poza krajami hiszpańskojęzycznymi i dlatego mało kto go zna. I to paradoksalnie może okazać się jego głównym atutem- można na nim jeszcze zarobić. Pozostałe nominacje to raczej filmy ambitne, ciężkie gatunkowo i zupełnie nieodpowiednie dla amerykańskiego zjadacza popcornu, jedynie dla "filmowych snobów". Obraz z Argentyny jest inny- thriller z dobrym, dosyć oryginalnym, ale nie ckliwym wątkiem miłosnym, podlany sporą ilością humoru, nakręcony bardzo po amerykańsku, a przy tym nie jest jakąś popkulturową papką, tylko filmem pełną gębą. Zadowoli i snobów i zjadaczy popcornu.
http://www.youtube.com/watch?v=hffLoBKeHWk
Fajna scena z tegoż filmu. Zwróćcie uwagę na pracę kamery i jak to trzeba było zręcznie rozbić na ujęcia, żeby potem zmontować płynną całość.
Ostatnio edytowane przez Uran235 : 08.02.2010 o godz. 00:54.
Odpowiedz cytując