|
No wlasnie panowie Cupial mial kiedys strategie ,plany do co Wisly.
Mial ja przejac wpompowac na poczatek kase,nakupowac gwiazdy (Kaluzy ,Frankowski czy Zurawski)....jedynym warunkiem bylo to zeby po jakims czasie naszemu bosowi zaczela sie ta zabawa oplacać.A to wiadomo wiaze sie z dobrym wynikami w Europie a wiec grze w Lidze Mistrzow.
Przezywal na poczatku niepowdzenia z Porto czy Barcą ale potem zaczal juz bardziej wymagac niz zyczyc sobie LM w Krakowie.Potem byl fajny okres gdzie zaczelsismy sie pokazywac w Europie(Parma czy Lazio)..ale dalej nie byly to te profity ktore mogla by dac na Liga Mistzow ...ale .najgorsze jest to ze w tym czasie pojawily sie nasze nasze "kule u nogi "a wiec Valerenga czy Tbilisi byly najgorszymi rzeczami ktor mogly sie nam przydazyc i mocno dystansowaly Cupiala od zaangazowania w ten klub.Ktoz przeciez ladujac 7 czy 8 lat tyle pieniedzy snujac podboj zachodu nie wpienil by sie kiedy eliminuja nas traktorzysci z Norwegii czy szybkobiegacze z Gruzjii.To byl wstyd ktory czujemy do dzis i Cupial tez to czuje.
Wisla miala potrafic zarobic na siebie ale niestety zawsze czegos brakowalo ,czasem tak niewiele(Ateny..Penksa..)i sytuacja byla by inna,
Teraz w momencie gdy mamy do tego jeszce inne problemy a nasz pozimo sporotowy skurczyl sie i to bardzo ciezko nam bedzie o ponowne zebranie sil na podboj Europy bo to juz jest inna "zmeczona " WIsla niz ta ktora chciala to robic jeszce 5 lat temu z Kasperczakiem.
|