QBAS napisał(a):

|
Adamek zrobił wiele, zresztą już nie jedną kategorię przeskoczył i w końcu dotarł do królewskiej wagi. Niestety raczej ciosu nigdy nie będzie miał nokautującego w wadze ciężkiej. Niemniej jednak wierzę, że swoją szybkością i sprytem rozpracuje kolejnych rywali
|
Tylko widzisz, przy zwycięstwie na punkty można bardzo łatwo zostać przekręconym. Zazwyczaj wygrywa ten, kto "powinien".
Ja to po prostu czarno widzę - trudno mi znaleźć jakiekolwiek atuty, które by przemawiały za Adamkiem w walce chociażby z Arreolą. Wydarzyć się może wszystko, to prawda, ale na dziś Polak faworytem na pewno nie jest.