Awe napisał(a):

|
bo nie potrafię zrozumieć przesłania sceny, w której jakiś dresiarz pstryka światłem ja niedorozwiniete dziecko, a zaćpana dziewczyna w transie wyśpiewuje coś na kanapie a następnie ogromną strugą zarzyguje cały pokój by za chwilę wypluwać do wanny zjedzone uprzednio kamienie bełkocząc coś o szatanie (domyślam się, że ta panna to sama Masłowska?)
|
Toś mi smaka na ten film narobił
