Incognito2192 napisał(a):

|
Kolega nieco się myli niestety. Dawidowski miał dobre lata, grał w reprezentacji z całkiem dobrym skutkiem - mógł grać na skrzydle jak i w ataku.
|
1 gol na 10 meczów to chyba jednak nie tak dobry skutek.Mnie Dawidowski nigdy nie przekonywał i nie chodzi mi tu o kontuzje bo wtedy nikt nie miał pojęcia że tak się sprawy potoczą , ale o grę - to był taki typowy jeździec bez głowy.W porównaniu do inteligentnie grających Żurawia czy Franka to klasa niżej.
Nie mam pojęcia po co go kupiliśmy i nie pamiętam jak to dokładnie wyglądało, natomiast na pewno priorytetem był Zieniu jako następca Kosy.
Do Amiki to my nigdy szczęścia nie mieliśmy - najpierw nas wyruchali w drugiej lidze(słynne 1-4 ze Ślęzą) , potem Zieniu+Dawidowski, później Dudka za którego gdyby nie Leo,nikt nie dał nawet 1/3 tego co wzieliśmy.Żeby było mało to jeszcze nam Kryszała upchnęli ,co było prawdziwym majstersztykiem.