Wyświetl pojedynczy post
FraMat
Senior Member
 
 
Od: 03.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3493
Stary 07.02.2010, 20:28
Galonek napisał(a):Wyświetl post
Pewność mają tylko ci, którzy osobiście przeprowadzali transakcję. My, kibice wiemy to co zaserwowali nam dziennikarze. Nie wydaje mi się jednak sensowne dopłacanie do Zieńczuka 400 tys. euro za piłkarza, co do którego klub nie jest przekonany. W końcu za sumę 900 tys. euro, jaką wydano na obu zawodników łącznie, w tamtych czasach możnaby pozyskać lepszego piłkarza niż Zieńczuk. W dodatku wówczas klub wypłacałby jedną, a nie dwie (wysokie) pensje. Po zebraniu tego wszystkiego do kupy odpowiedź dotycząca zakupu "Dawida", jakoby na doczepkę, nasuwa się sama. A fakt, że Dawidowski był wtedy czołowym piłkarzem nie podlega żadnej dyskusji.
oczywiście nie pisze o pewności, ale o moich z tamtego czasu odczuciach. Zieńczuk - jesli spojrzysz na jego biografię na stronie glównej, był już rok wcześniej na celowniku Wisły i to o niego walczył Kasperczak w związku z odejściem Kosowskiego. Proste. Natomiast Dawidowski do ataku był potrzebny jak piąte kolo u wozu - mieliśmy wtedy Żurawskiego i Frankowskiego, do kadry pukał niesmialo Brożek, a ofensywnie wygrywaliśmy wtedy za Kaspra (po porażce z Tbilisi) w lidze wysoko.
Te sprawy sprzed 6-7 lat nie sa dla mnie zamierzchłą histroią ale niemal dniem wczorajszym. Byc może oficjalnie nikt nie powiedział wtedy, że Amika chce wykorzystać naszą chęć zakupu Zieńczyka, żeby upchnąć nam kontuzjogennego Dawidowskiego, ale wtedy tak to wyglądało. A fakt, że Dwidowski nigdy nie był czołowym piłkarzem ligi dla mnie nie podlega dyskusji. Był dobry w Amice i jak na Amikę, tak jak Niedzielan jest dobry na Ruch i tylko na Ruch
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać

...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....


Odpowiedz cytując