crazykaro napisał(a):

|
Na jakiej podstawie wypowiadasz się w której kolejce rundy Wisła wróci na stadion. Takie celowanie na chybił-trafił jest co najmniej dziwne. Wykonawca musi przyspieszyć bo obowiązują go terminy. Nawet miesiąc mrozów nie jest wymówką żeby trubune oddać na koniec 2010r. Umowa jest podpisana i nie wiem jakie uzasadnienie musiałby wymyśleć Mostostal żeby nie płacić kary za takie wydłużenie terminu, a natępnie miasto płacić Wiśle. Umowy są podpisane i trzymać się trzeba. To nie jest budowa domu żeby przeciągać w nieskończoność tylko stadion za 400mln zł. I mimo że normalnie niepracuje się na budowach na 3 zmiany to w tym wypadku chyba coś takiego się szykuje aby zdążyć w terminie. Jak widziałem jak budowali Bonarkę to na tydzień przed otwarciem też nie wyobrażałem sobie jak skończą w ciągu 7 dni jak jeszcze elewacja nie była zrobiona, a tu niespodzianka. Jak mus to mus.
|
Wymówkę? Nie trzeba daleko szukać, pisze się o tym już od dawna - brak projektu wykonawczego, który dostarczyć miał Obtułowicz. Bez tego budować nie mogą. Jako, że Obtułowicz został wybrany przez inwestora, projekt miał zostać dostarczony GW zaraz po podpisaniu umowy a do tej pory go nie dostał.
Żadnych innych argumentów wykonawca nie potrzebuje.
Biuro Obtułowicza przez niemal 2 lata nie dostarczyło projektu, po czym w grudniu zerwano z nimi umowę a projektowanie miało dokończyć inne biuro. Zamiast innego biura umowę ponownie podpisano z Obtułowiczem. Skoro biuro Obtułowicza przez 2 lata sobie z tym nie poradziło, to niby teraz dostarczy projekt błyskawicznie?