|
Słuchajcie możecie mnie obrzucać inwektywami, ja mam prawo do opinii Wy macie prawo do opinii. Wielu ludzi postrzega kibicowanie i utożsamianie się z klubem na dawaniu albo dostawaniu ,za przeproszeniem ,po ryju. Mnie taki ograniczony światopogląd nie zadowala. Moje ironiczne sądy nie mają na celu obrażenie kogoś tylko jaskrawe ukazanie pewnych niedostatków ,braków , patologii, które są z lubością przez władze klubu pielęgnowane. Każdy z Was chciałby Ligi Mistrzów , chciałby splendoru , chciałby zwycięstw dla Wisły na arenie międzynarodowej, chciałby widowiskowej piłki , pełnego stadionu tylko pytanie jak można to osiągnąć jeżeli od dekady obserwujemy minimalizm, amatorszczyznę , półśrodki , bałagan organizacyjny. Każdy kto nie jest totalnym ignorantem zdaje sobie sprawy z bolączek tego klubu. Naszą politykę wielopłaszczyznowo opisuje credo "Aby zrobić jeden krok naprzód , musimy zrobić trzy kroki do tyłu". Z resztą co tu pisać ani ja ani moi obrażający mnie oponenci nie mają ,żadnej mocy decyzyjnej. To ,że pewne rzeczy mi się nie podobają nie znaczy ,że nie jestem kibicem Wisły Kraków. Merytorycznie możemy dyskutować , mało wyszukane figury erystyczne sobie darujcie.
PS. INCOGNITO2192. Ja rozumiem Twoje racje. Może nie dałem Ci szansy właściwego zrozumienia moich myśli ,nie wyrażając się dość precyzyjnie. W mojej ocenie jeżeli jest taki człowiek jak Tomasz Kulawik i według Ciebie rokuje na przyszłość jako trener młodzieży skutecznie zasilając pierwszy zespół chłopakami ,których wyuczył to właśnie lepiej na starcie w niego inwestować pieniądze , umożliwić mu wyjazd za granicę do jakiegoś klubu z Holandii , Hiszpanii , Anglii ,żeby mógł po obserwować , poduczyć się jak to się robi. Lepiej zainwestować w takiego trenera niż w jakiegoś pożal się Boże piłkarza z łapanki ,którego się odwali po 3 miesiącach jak dobrze pójdzie. Pytanie co się bardziej opłaca przede wszystkim właścicielowi długofalowo... Zasług Kulawikowi piłkarskich nie odbieram ale zgodzisz się chyba ,że człowiek który był wyśmienitym oddanym piłkarzem , może być również miernym trenerem szkodzącym swojemu pracodawcy. Oczywiście piszę tutaj o sytuacji hipotetycznej. Co wtedy zrobić trzymać na etacie za zasługi czy szukać jakiegoś fachowca? Problem jest znacznie szerszy. Jeżeli nie mamy na transfery to w takim razie do czego ma się taki trener Skorża odwołać. Cisną go o to MP. I po co? Żeby znowu zafundować sobie blamaż z jakimiś teoretycznie słabszymi rywalami. Formalnie Skorża ma tytuły mistrzowskie z Wisłą , ograł Barcelonę już przeszedł do historii. Dla mnie równie ważne było to ,że odważnie postawił np. na Patryka Małeckiego. Szkoda ,że nie było więcej takich zawodników.Poza tym nie podoba mi się ta sztuczna presja wyniku. Na cholerę nam kolejne MP. Może trzeba jeden sezon przeznaczyć na przebudowę , spokojną pracę, większe ogranie młodych piłkarzy. Tak na dobrą sprawę Wisła ma ten komfort ,że jakby to zrobić z głową , to może sobie na to pozwolić.
Ostatnio edytowane przez Bronex : 06.02.2010 o godz. 22:56.
|