Jako drużyna jesteśmy silniejsi. Co nie zmienia faktu,że Łobodzińskiego ciężko obronić,ale kolektywnie jesteśmy silniejsi. A znów Legia nie jest wcale aż tak mocna,ba powiedziałbym,że najsłabsza od lat. Mucha i wiele wiele nic. Amica w sumie co ma takiego czego my nie mamy?Lewandowskiego? Tego Białorusina?Na razie nic nie zagrał. Póki co mamy 5 pkt przewagi,grając fatalnie z miernym trenerem na ławie. Czyli jednak aż tak słabi nie jesteśmy,także biorąc pod uwagę to ile w ostatnim czasie wydaliśmy na transfery,źle nie jest. Pokazuje to tylko jak daleko byliśmy nad tymi drużynami w przeszłości,że teraz bez specjalnego zaciągu i szastania kasą oglądają nasze plecy. Z czegoś to wynika.