Wyświetl pojedynczy post
Bronex
Senior Member
 
Od: 04.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20402
Stary 04.02.2010, 11:19
Tak sobie myślę ,że chyba największe szanse na to aby Wisła na kimś zarobiła przyzwoicie daje chyba Kirm. Mam szczerą nadzieję ,że na MŚ pojedzie i ktoś się nim zainteresuje. Co więcej może ktoś za niego dobrze zapłaci. Z resztą będzie o wiele trudniej. Jeżeli potencjalni kupcy oglądają naszych gwiazdorów tylko na tle ligi to nie liczmy na to ,że ktoś wyłoży tyle kasy ile Bogusław zamarzy. Tu by się chciało ciągnąć po 3 mln euro za piłkarza a podstaw do żądania takich kwot nie ma. Dobra runda w pucharach mogłaby ten stan rzeczy zmienić. I o to w gruncie rzeczy chodzi od lat i zawodnikom i właścicielowi. Niekoniecznie trenerom bo oni najchętniej szukali by wszelkich dróg aby dobry skład utrzymać.

Według mnie kilka osób na tym forum troszeczkę myli pojęcia. Używanie retoryki w stylu "jesteście tacy mądrzy to zróbcie zrzutę i kupcie piłkarza" to nieporozumienie. Każdy stara się w miarę możliwości , pośrednio czy bezpośrednio wspierać klub finansowo. To ,że jednostkowo to jest zazwyczaj kropla w morzu potrzeb nie upoważnia do tego abyśmy chwalili pod niebiosa złe mechanizmy ślimaczące się latami albo siedzieli cicho. Albo teksty w stylu "to się przerzućcie na Barcelonę albo Real". No ludzie! Kibicowanie klubowi to jest trudno definiowalny rodzaj więzi emocjonalnej , oddanie , troska o niego , obojętnie czy jest dobrze czy źle. Jak się można przerzucić. To zmieńcie sobie rodziców , męża ,żonę , chłopaka , dziewczynę.

Jak trzeba zaciskać pasa, oszczędzać to niech klub robi to z głową. Zdobycie MP daje nam przepustkę do blamażu w Europie. Czy jest sens o te krajowe tytuły się tak zabijać? A może trzeba odczekać, nawet kosztem wyników , splendoru wdrożyć jakiś plan sanacji. Jak nie ma kasy na transfery gotówkowe to szukajmy trenera który zacznie szkolić ale przy tym nie nakładajmy mu na plecy bagażu nierealnych żądań (wygraj LM , LE , MP ,PP co jeszcze ) ... Skorża widząc ,że na transfery nie ma co liczyć powinien zakasać rękawy i w obszarze swojej działki zacząć intensywnie pracować nad zawodnikami (młodymi , starszymi nad każdym). On tymczasem siedzi i narzeka. Przecież Wisła gra tak naprawdę słabiutko. Pewne rozwiązania wystarczą na rodzimych ogórków , ale na lepszych z naszej ligi już nie. To jest dla nas sygnał.

Może nam potrzeba w tych trudnych latach nie trenera roszczeniowego ale trenera pracującego u podstaw. Może całe wysiłki powinny być skupione nie na przesiewaniu śmieci przez przetak na kolejnych zgrupowaniach ale właśnie na rzetelnych metodycznych poszukiwaniach kadry szkoleniowej.
Ostatnio edytowane przez Bronex : 04.02.2010 o godz. 11:23.
Odpowiedz cytując