Wojtas napisał(a):

Z Maćka to sie robi drugi złotousty Engel.
tyle ze tamten kłamał bo lubił,Maciek kłamie bo musi..
ja go z drugiej strony nie rozumiem,jak ktos po raz 34 robi nie w bamuko to chyba czas powiedziec dosc
|
Ma najwyższy kontrakt trenerski w lidze?
Ma.
Na mnie te jego testy pod publikę z gatunku "patrzcie, co ja muszę tutaj znosić" już dawno przestały robić wrażenie. Bo on naprawdę nie musi.
Co więcej - dążył do tego, żeby samodzielnie brać odpowiedzialność za politykę transferową, bez jakichś Bednarzów sypiących mu piasek w tryby. I bierze.
To o co tu chodzi? Może o próbę przerzucenia odpowiedzialności? Nie ma Bednarza, ale jest jeszcze Wilczek - ten zły, co pieniędzy na transfery nie daje.
I tak ogon medialnie kręci psem.
Ja sobie nie wyobrażam, żeby Wisła przy obecnym zadłużeniu (w sensie dziury w budżecie) zakontraktowała przyzwoitego (w naszych warunkach) napastnika. I to bez względu na wzrost, bo wiadomo że Skorża ma tu swoje preferencje. Nie wydaje mi się to prawdopodobne z banalnego powodu - napastnicy są najbardziej poszukiwanym towarem na rynku transferowym. Dostają największe kontrakty, przechodzą za największe pieniądze. Nawet gdyby jakimś cudem został jakiś porządny z kartą na ręku, to po usłyszeniu naszej "hojnej" propozycji kontraktowej zabije nas śmiechem.
Więc niech Maciek zacznie ćwiczyć wyobraźnię, albo jeszcze lepiej - weźmie się do roboty. Ma tych asiorów od Edka i Józka - niech zaciśnie zęby i wybiera. A, że pewnie trochę kulawi, dziwnie biegają i generalnie nie trafiają w bramkę - cóż, nie dla psa kiełbasa.
Cuda zdarzają się, to prawda. Ale rzadko.