Werewolf napisał(a):

Nie wprowadzaj chłopaka w błąd,przecież to nawet koło treningu na masę nie leżało...nawet jeżeli to jest tylko dodatek do czegoś tam to nic na tym nie zbudujesz po za ogólnym podcięciem i niewielką siłą, do sztuk walki lepiej dołożyć trening siłowo wytrzymałościowy. Po za tym najpierw wypadało by się dowiedzieć ile chłopak ma lat bo podrzucasz mu martwy ciąg za który nawet średnio zaawansowani boją się chwytać, dodatkowo brak jakiego kolwiek ruszenia- brzucha i grzbietu ( chyba nie chcesz żeby mu przepuklina za chwile wyskoczyła, bo tak się składa ze w tych okolicach mamy najwięcej niedomkniętych ścian mięśniowy i zaraz mu flaki wyskoczą na wierzch przy większym wysiłku) Dodatkowo razi brak poruszenia łydek...
Jeżeli to są sztangielki (czyli jest regulacja obciążenia) to może w warunkach domowych naprawde dużo osiagnąc, jest w stanie ćwiczyć bez problemu każda partie mieśniową..wystarczy że zaglądnie w byle jaki atlas ćwiczeń i załapie ocb
|
po 1, nawet na treningu Ronnie'go Coleman'a nic "nie zbudujesz" bez diety, to jest podstawą, a nie trening. Mając dobre narzędzia (trening) a nie mając budulca (diety) to nic nie zrobisz, nie da się zrobić czegoś z niczego. Ten trening jest dobry, ja trzymałem michę i byłem zadowolony z przyrostów.
2. ja martwy robiłem od początku i nic mi się nie stało, nie róbmy z siebie panienek. Jasne że można się nabawić problemów ale tylko gdy się
nieodpowiednio dobiera ciężar jak się jest początkującym i ćwiczenie się wykonuję niepoprawnie technicznie. Jak zacznie od małych ciężarów i będzie prawidłowo wykonywał ruch to się nic nie stanie. Im wcześniej zacznie tym lepiej, później jak będzie średnio zaawansowany to nie będziesz miał problemów z nauczeniem się poprawnej technik (która jest ciężka do wyćwiczenia) i tylko już będzie normalnie ćwiczył. To stek bzdur że MC jest niebezpiecznym ćwiczeniem, jak się ćwiczy z głową, to się nic nie stanie.
3 Zgadzam się że do sztuk walki lepiej dołożyć trening siłowo wytrzymałościowy. Ale kolega chciał masę zrobić najpierw. Później można ćwiczyć na siłę-wytrzymałość. Aczkolwiek
zawszę jak robi się masę odnotowuję się pewne wzrosty siły i na odwrót. Wszystko zależy od odżywiania.
Łydki faktycznie pominąłem, mój błąd. Wspięcia na palcach dodać i jest ok.
"Jeżeli to są sztangielki (czyli jest regulacja obciążenia) to może w warunkach domowych naprawde dużo osiagnąc, jest w stanie ćwiczyć bez problemu każda partie mieśniową..wystarczy że zaglądnie w byle jaki atlas ćwiczeń i załapie ocb
" też się zgadzam, ale z ławeczką byłoby o wiele wiele prościej. Nie miał by takiego problemu z doborem ćwiczeń wynikającym z braku odpowiedniego sprzętu
