Wiosenny powiem. Poza ogólnikami ewidentnymi z wypowiedzi Skorży wyciągnąłem jedno ważne zdanie.
"W sztabie ekipy z Reymonta czekano na zamknięcie okienka transferowego w Europie Zachodniej(...) "
Czyli wychodzi na to,że jednak jakiś plan jest i ktoś chyba,podkreślam, chyba realizuje jakaś wcale nie głupią strategię. Pierwszy raz od wielu miesięcy dobra informacja dotycząca "polityki" kadrowej klubu.
A teraz żeby nie było aż tak różowo. Ba wygląda na takiego co piłkę kopnąć umie. CV też ma ok. Ale Skorża swego czasu też zachwalał gościa o dobrym CV. W którym wyczytać mogliśmy min. występy w młodzieżowych reprezentacjach Brazylii, w roku 2005 roku uznany najlepszym młodym piłkarzem Brazylii. I do tego gra w Palmerias

. Tak było. Po filmikach z obozu było widać,że facet cienki jak płyta CD. No ale cisza,co my się na tym znamy. Pozostawało nam tylko czekać na rozwój wypadków. Skorża zachwalał go w niebo głosy,robiono szopkę z ukrywaniem nazwiska,kto to, co to. Jakby sam Ronaldinho miał do nas przyjść. I skończyło się na tym,że tak zdolny i wychwalany przez naszego wybitnego trenera kopacz z Brazylii,dostawał od tegoż samego gościa co mu się tak podobał... końcówki spotkań. Tak więc ku przestrodze, Skorża zachwala Ba,ale nic to w sumie nie mówi. Żałuje tylko,że żaden zawodowiec go nie obejrzy zanim parafujemy kontrakt.
Pan Dudi podjął ważny temat. Też nie wiem,a pisze to poważnie, po co Wisła jeździ na jakieś zgrupowania do Turcji, Hiszpanii. Jak zawodowcy co najmniej, muszący złapać formę przed serią kilku dziesięciu spotkań na poziomie co najmniej Serie A. Balon w Skotnikach jest,boisko w Myślenicach też. Sparingpartnerzy z Słowacji by się znaleźli. Czego tej klasy kopacze więcej potrzebują? Zgrupowania jak dla zawodowych piłkarzy a sami nawet nie prezentują zbliżonego poziomu do zawodowych piłkarzy. Brak tutaj konsekwencji. W sumie jeżdżenie po Turcji i Hiszpanii tylko po to, aby zagrać kilka meczów w rundzie na jakimś poziomie,a gdzie resztę ligowych spotkań należy traktować jak sparingi,jest ekstrawagancją. A za ekstrawagancję się płaci. No ale widać stać nas na to
