|
Trzeba powiedzeć, że straszny skowyt ten film wywołał u sowieciarzy i ich przydupasów z michnikowszczyzny. Nawet dla półinteligentnego czytelnika GW musiał on spowodować nagrzanie tego jednego zwoja myślowego jaki posiadają nastawionego dotąd na wierne czytanie, przytakiwanie i powtarzanie wszystkiego czego ten szmatławiec napisał. A właśnie od 20 lat przedstawiał polskiemu społeczeństwu sowieckiego zakapiora jako bohatera narodowego, z którym ich guru redakcyjne, waliło brudzia raz za razem i podróżowało po Europie. Dobrze, że zobaczyła to młodzież bo wydawało się, ze po przejęciu przez postkomunę mediów (podział RSW) nie dowie się nic innego poza "odpiepszcie się od generała". Jak widać życiorys kolejnego "nietykalnego" (po Wałęsie, Kwaśniewskim) został przedstawiony po to, aby ludzie wiedzieli, że to co przedstawia środowisko GW i TVN to komunistyczne bajki mające wymóżdżyć Polaków do tego stopnia , aby pluli na ludzi mających patriotyczne korzenie i myślenie, a nosili na rękach tych, których wskaże im GW czy TVN nawet jakby byli synami, czy wnukami komunistów z ZSRR czy zwykłych lokalnych zdrajców współpracujących z nimi.
|