orzeu napisał(a):

Lata p45-89 to chyba najczarniejszy okres w historii Polski. A najczarniejszy z czarnych to lata powojenne. Pacholki Moskwy wymordowaly tysiace prawdziwych bohaterow.
Prawdziwym dramatem jest to ze na powstanie takiego filmu musielismy czekac 20 lat.
Jaruzelski to tylko wierzcholek gory lodowej. Sa ich setki, od roznych Kwasniewskich, Millerow, Kiszczakow... az po Walterow i Ketmanow.
|
W moich okolicach działała partyzantka, a później po wojnie "WiN". Zastrzelili nawet syna jakiegoś komunistycznego ministra, bo się na partyzanta w lesie, podczas nielegalnego polowania napatoczył i chciał go zatrzymywać. No i później było trzepanie wsi, mojemu dziadkowi rewizje w domu robili.
Ilu AK-owców zwyczajnie wtedy zakatowali....
Takie to były czasy, wielu naprawdę dzielnych ludzi zginęło przez komunistyczną hołotę.
Dlatego jak słyszę o gówniarzach broniących Jaruzelskiego, bo tak ich "GW" nakręciła, to jest mi przykro. Tak zwyczajnie, po ludzku, bo znam tragiczne historie ludzi z moich okolic. Wielu do dziś nie ma swoich prawdziwych grobów...
Jednego skazywano w procesie pokazowym, był to prawnik po UJ, gdy próbował się bronić usłyszał od "prokuratora" (pięć lat podstawówki i kilkumiesięczne przeszkolenie), że nie ma zamiaru z nim dyskutować, bo on się na prawie nie zna. Oczywiście - skończyło się wyrokiem śmierci.