|
To tak skoro mówicie o szkoleniu młodzieży i szkółkach piłkarskich. Po Wiśle( szczęśliwie(?) nie tylko) widać, że w naszym kraju piłka zatrzymała się na Piechniczku. W Polsce wciąż pokutuje myśl, że do ekstraklasy można sprowadzić tylko zawodnika z Bałkanów, ewentualnie jakiś odpad z Brazylii lub Afryki- to niedzisiejsze myślenie. Kiedy my staliśmy w miejscu, a nawet się cofaliśmy, piłkarski zachód poszedł bardzo do przodu. Piłka stała się wielkim biznesem, w którym każdy chciał ukroić dla siebie kawałek tortu. Doszło do tego, że mamy przerost podaży nad popytem. Kraje takie jak np. Hiszpania, Holandia, Belgia czy Portugalia produkują olbrzymie ilości zawodników, często niezbyt utalentowanych, ale bardzo dobrze wyszkolonych, nauczonych rzemiosła. Ale ci wszyscy młodzi chłopcy mają olbrzymie problemy z przebiciem się w lepszych klubach- z prostej przyczyny olbrzymiej imigracji piłkarskiej z Brazylii, Afryki i Bałkanów. Nawet średnio bogate kluby sprowadzają utalentowanych zawodników spoza UE i dopiero u siebie formują z nich piłkarzy, a spośród własnych wychowanków zachowują jedynie utalentowany creme de la creme. Napływ zawodników spoza UE jest tak duży, że nawet w naszej lidze zaczynają pojawiać się obcokrajowcy z potencjalem- Marcelo, Stilic. Choć oczywiście nie ma mowy nas o konkurowaniu o największe perełki.
Tyle jeśli idzie o sytuację zagranicą. A jak jest u nas? U nas brakuje przede wszystkim piłkarzy wyszkolonych. Brak podstaw rzemiosła, nawet u reprezentantów( choć ten termin uległ ostatnio okropnej dewaluacji) kole w oczy. Dlatego dla mnie nasuwa się bardzo jasna konkluzja- zamiast przeszukiwać nasze niższe ligi w poszukiwaniu zawodników nieprzygotowanych zdrowotnie, wydolnościowo, psychicznie, taktycznie, nie mówiąc o umiejętnościach czysto piłkarskich, zamiast liczyć na łut szczęścia i przy przebieraniu w egzotyce- spójrzmy na Segunda Division, na EXQI League, na Jupiler League, na doły Jupiler Pro i Eredivisie. To są ligi o ukształtowanej marce, sprawdzone i łatwiejsze do obserwacji. Jasne, szanse, że wyciągniemy perłę są niewielkie. Ale bardzo realne jest wyciągnięcie kilku zawodników prezentujących przyzwoity poziom i tak potrzebną nam solidność. Ponadto to zmusi naszą rodzimą młodzież do większego wysiłku. Wcale nie podoba mi się myśl, że na boisku będzie mniej Polaków niż obcokrajowców, ale po tym, co widzę w tej chwili, mam wrażenie, że nie mamy innego wyjścia. I jeszcze jedna rzecz nie nawołuję do czegoś takiego, co odstawiał chociażby Trzeciak w Legii- czyli hurtowego sprowadzania zawodników z danego kierunku, bo jeden się sprawdził. Nadal musi być selekcja materiału, ale patrząc po naszych ruchach transferowych mam wrażenie, że nikt nawet nie rozpatruje takiego kierunku.
|