someonewisp napisał(a):

@szejkspir
O tym co wyżej napisałeś większość normalnych kibiców wie. Już nie chodzi o brak transferów i tym podobne. Tutaj jest problem wynikający z ciągłego okłamywania nas. Sam wasz Skorża oficjalnie powiedział, że chce wzmocnić Wisłę 2-3 zawodnikami tuż przed pierwszym obozem przygotowawczym. Wiemy, że gówno wynikało z jego deklaracji, ale naprawdę lepiej było by jeśli by przyznał, że pieniędzy nie ma. Koniec kropka. A tak ta bezkresna karuzela medialna trwa. To powoli staje się nudne i nieludzkie, łudzenie nas nadzieją, że kogoś pozyskamy czy nie. Wole usłyszeć brutalną prawdę, a nie cyniczne kłamstwo.
|
Nigdy nie usłyszysz, że nie będzie definitywnie transferów i klub najbliższe okienko transferowe po prostu przewegetuje, bo to nie wpływa dobrze na medialność klubu i z tym się pogódź. Klub cały czas szuka najrozmaitszych sponsorów, którzy wnoszą jakąś kasę do klubu, przyzwoita koniunktura i polityka transferowa to sygnał dla kibiców by przychodzili na stadiony, a sponsorzy wspomagali klubową kasę. Marketing był, jest i będzie.
Nie trzeba czytać i brać na serio to co pisza w gazetach, czy nawet czasem mówią osoby zarządzające klubem. Wystarczy sobie samemu przeanalizować obecną sytuację klubu (koszty a przychody) i odpowiedź sobie znajdziesz samemu. Pieniądze z nieba nie lecą.
A nawet jak już wszystkim się wydaje (często słusznie), że jest beznadziejnie to każdy klub będzie próbował jakiś testów, czy obserwował graczy w jego zasięgu, o których gazety się nie rozpisują. Zawsze jest nadzieja, że trafi się darmowy odpowiednik Błaszczykowskiego czy Marcelo. Na transferowe hity Wisły bym nie liczył póki nie sprzedamy kogoś za przyzwoite pieniądze (bo pieniądze za Ćwielonga Wisły nie zbawią) lub póki klub nie zagra przywoicie w lecie w europejskich pucharach.