Wyświetl pojedynczy post
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20117
Stary 31.01.2010, 18:40
szejkspir napisał(a):Wyświetl post
Skorża to nam gwarantuje, że wygra obecny sezon z 4-5 przegranymi meczami.
To jest już jakaś choroba...

Nie twierdzę, że nie zdobędziemy mistrzostwa, ale sugerowanie, że Skorża nam je gwarantuje bez względu na to, kto będzie grał - żyjecie w iluzji. To już jest jakaś sekta, ja się od was odcinam.

Rozumiem, zdobył dwa mistrzostwa i jest to niezaprzeczalny sukces, ale...

...

Wiesz, ja mam lepszy pomysł. Skoro nam Skorża mistrzostwo gwarantuje, to sprzedajmy cały pierwszy skład i grajmy młodą ekstraklasą.

I proszę - nie sugeruj, że kierujesz się zdrowym rozsądkiem i logiką, żeby po chwili wplatać w wypowiedź elementy magiczne w rodzaju półboskich mocy naszego trenera. Obrażasz w ten sposób ludzi starających się racjonalnie oceniać sytuację.

Skorża nam niczego nie gwarantuje. Więcej - żaden trener nigdy nam niczego nie zagwarantuje. Wbijcie to sobie do głowy.

Rozumiem, że można mieć idoli, ale to nadal tylko ludzie. Jeżeli będziecie ich mitologizować już za życia, to się wcześniej czy później bardzo się rozczarujecie.

A co do pieniędzy z pucharów - one prawie zawsze były wliczane. Z prozaicznej przyczyny - nie sposób utrzymać budżetu na naszym poziomie wpływami z Ekstraklasy i Pucharu Polski. Zazwyczaj kończyło się to tak, że trzeba było potem łatać go sprzedażą zawodników. Jak dotąd zawsze się udawało opchnąć jakiegoś kopacza za kilka milionów euro i bilans ostatecznie się zgadzał. Stąd właśnie wieczne dylematy "co się stało z pieniędzmi za XYZ?". Ano, nic się nie stało - w większości zostały przejedzone, poszły na bieżącą działalność klubu.

Skorża skandalicznym wynikiem z Levadią nasze problemy zdecydowanie pogłębił - zamiast minimum sześciu meczy i pieniędzy z relacji i UEFA odpadliśmy w pre-eliminacjach.
Co więcej, wyrobiliśmy sobie taką markę, że nikt po naszych zawodników się już nie zgłasza. Jak myślisz, jaka jest szansa na wyłowienie kolejnego talentu w rodzaju Marcelo, gdy prawdopodobieństwo wypromowania się w naszym klubie przez puchary są bliskie zeru? Nasza jedyna realna pozycja przetargowa - łatwość eliminacji do pucharów - została przez niechlujstwo Skorży w oczach menedżerów pogrzebana... A to był prawdziwy atut (do tego jedyny, bo i liga nędzna, i płacimy grosze) - taki Andriejew z Levadii poszedł do ligi włoskiej właśnie dzięki grze w pucharach. Kij z tym, co się później z nim stało - liczy się sam fakt wybicia się do bogatej ligi.
Realnie - w tej chwili zostały nam już tylko transferowe odpady, bo zawodnicy chcący się wypromować będą szukali innych klubów (nie twierdzę, że akurat Levadii).

P.S. A skoro twierdzisz, że Wilczek powinien wliczać tylko możliwe wpływy z polskiej ligi, do tego jeszcze pewnie wpływy uśrednione (zszokuję Cię - my wcale nie mamy mistrzostwa zagwarantowanego z góry), to wytłumacz nam - skąd w takim wypadku brać pieniądze na pensje naszych zawodników?
To jest jakaś aberracja, że od trenera Skorży nie można wymagać żadnego wyniku w pucharach. Winny jest Wilczek, a jak!
Ostatnio edytowane przez wolfy : 31.01.2010 o godz. 19:23.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując