Wyświetl pojedynczy post
Fugiel
Senior Member
 
Od: 12.2002
Skąd: z Krakowa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20104
Stary 31.01.2010, 16:39
szejkspir napisał(a):Wyświetl post
Dla uciszenia malkontentów obecnej polityki transferowej Wisły, pozwolę sobie wytłuszczyć i wyjaśnić:

Wisła nie ma pieniędzy na transfery!!!

Jeżeli w okresie sprzed kryzysu i budowy stadionu, kiedy to mogliśmy spokojnie grać przy r22, Wisła była w stanie wygospodarować na każde okienko transferowe ok. 0,5mln Euro (2mln zł; transfer piłkarza z "kartą w ręku" nigdy nie jest darmowy - istnieje coś takiego jak premia za podpisanie umowy oraz premia dla menadżera, pensja dla piłkarza też nie jest czerpana z magicznej sakiewki), to w chwili obecnej sytuacja wygląda gorzej niż tragicznie!

Dlaczego:
  1. Cały sezon gramy na wyjazdach - każdy mecz to strata, brak wpływu, naprawdę dobrze jeśli nie trzeba dopłacać. Grając na własnym stadionie, roczne zyski z tytuły biletów utrzymywały się na poziomie min. 2,5 mln zł. W skali całego sezonu, tych pieniędzy nie ma.

    Uzasadnienie:
    -koszt organizacji jednego spotkania na R22 to ok. 100tyś zł (na stronach Wisły kiedyś padła taka kwota, nie podam dokładnego odnośnika, zostawiam sprawę dla dociekliwych; dla zainteresowanych - koszt wynajmu stadionu w Sosnowcu to 70tyś./mecz),
    - przy średniej liczbie widzów 10tyś/mecz, i cenie biletów 25zl, dochód ze sprzedaży wynosi: 250000 (250 tyś.),
    - na stadionie gramy 15 meczów w sezonie,
    - prosty rachunek:
    (250 tyś - 100tyś)*15=2 mln 250tyś

    Tyle Wisła nie zarobi z tytułu gry w Sosnowcu.

  2. Niemożność reklamowania Bet-At-Home.

    Brak wpływów w skali roku na poziomie 4 mln zł.

  3. Wycofanie się Bogusława Cupiała z finansowania Wisły na zasadzie "życia ponad stan", tzn. klub może pozwolić sobie na wydatki ZBILANOSWANE i pokryte wpływami. Czyli wydamy tyle ile zarobimy.

    Na obronę właściciela proszę przeczytać sobie ten artykuł, żeby zobaczyć, że właściciel Tele-Foniki wcale nie ma tak wesoło, a przedsiębiorstwo znalazło się w poważnych kłopotach.

    A dla pełni jasności - proszę zaglądnąć też do sprawozdania finansowego Wisły Kraków za rok 2007
    Godny uwagi jest jeden z komentarzy poniżej, wyjaśniający, że Tele-Fonika przelewa rocznie ok. 5 mln zł na konto klubu, niezależnie od obecności lub braku sponsora strategicznego. Czy ktoś widział jakieś reklamy Tele-Foniki w czasie gdy na koszulkach były inne marki? Jest to najdroższa umowa sponsorska dla Tele-Foniki, jaka kiedykolwiek zapewne została zawarta w polskiej piłce.

Suma sumarum, jeżeli Wisła rok rocznie jest na granicy zbilansowania budżetu (jeśli nie jest "na minusie"), to ten sezon Wisła zamknie z deficytem ok, 6,25 mln zł!

Proszę wszystkich - nie płaczcie, że nie ma transferów...

Lepiej kupcie oryginalną koszulkę w sklepie internetowym Wisły...

PS. Jedyna nasza nadzieja - nowy stadion, większa publiczność (to od Was zależy KIBICE!!!), komercyjnie wykorzystanie powierzchni pod trybunami), większa medialność klubu i bogatsi sponsorzy!


PS2. Jeśli moderatorowie uznają mój post za wartościowy, proszę o zamieszczenie go również w temacie polityka sportowo-finansowa (chociaż zdaję sobie sprawę, że te informacje już tam się pojawiały).

Amen ! wreszcie ktos cos sensownego napisal.

Wiem, ze ciezko jest sie przyzwyczaic do tego, ale WIsla nie ma kasy na transfery. Jedyne co moze zaoferowac to pewnie jakis srednio wyzszy kontrakt.. tyle.

Ja tez bym chcial aby przyszedl pewnego dnia Cupial do Wilczka i powiedzial ... siema masz tu 100 ml zl , daj je trenerowi niech sobie kogos fajnego kupi do ataku. A jak starczy to niech jeszcze jakis rozgrywajacy na poziomie.

Bylo by super nie?

Ale to nie jest FM fifa czy PS tylko realne zycie.
Odpowiedz cytując