Dla uciszenia malkontentów obecnej polityki transferowej Wisły, pozwolę sobie wytłuszczyć i wyjaśnić:
Wisła nie ma pieniędzy na transfery!!!
Jeżeli w okresie sprzed kryzysu i budowy stadionu, kiedy to mogliśmy spokojnie grać przy r22, Wisła była w stanie wygospodarować na każde okienko transferowe ok. 0,5mln Euro (2mln zł; transfer piłkarza z "kartą w ręku" nigdy nie jest darmowy - istnieje coś takiego jak premia za podpisanie umowy oraz premia dla menadżera, pensja dla piłkarza też nie jest czerpana z magicznej sakiewki), to w chwili obecnej sytuacja wygląda gorzej niż tragicznie!
Dlaczego:
- Cały sezon gramy na wyjazdach - każdy mecz to strata, brak wpływu, naprawdę dobrze jeśli nie trzeba dopłacać. Grając na własnym stadionie, roczne zyski z tytuły biletów utrzymywały się na poziomie min. 2,5 mln zł. W skali całego sezonu, tych pieniędzy nie ma.
Uzasadnienie:
-koszt organizacji jednego spotkania na R22 to ok. 100tyś zł (na stronach Wisły kiedyś padła taka kwota, nie podam dokładnego odnośnika, zostawiam sprawę dla dociekliwych; dla zainteresowanych - koszt wynajmu stadionu w Sosnowcu to 70tyś./mecz),
- przy średniej liczbie widzów 10tyś/mecz, i cenie biletów 25zl, dochód ze sprzedaży wynosi: 250000 (250 tyś.),
- na stadionie gramy 15 meczów w sezonie,
- prosty rachunek:
(250 tyś - 100tyś)*15=2 mln 250tyś
Tyle Wisła nie zarobi z tytułu gry w Sosnowcu.
- Niemożność reklamowania Bet-At-Home.
Brak wpływów w skali roku na poziomie 4 mln zł.
- Wycofanie się Bogusława Cupiała z finansowania Wisły na zasadzie "życia ponad stan", tzn. klub może pozwolić sobie na wydatki ZBILANOSWANE i pokryte wpływami. Czyli wydamy tyle ile zarobimy.
Na obronę właściciela proszę przeczytać sobie ten artykuł, żeby zobaczyć, że właściciel Tele-Foniki wcale nie ma tak wesoło, a przedsiębiorstwo znalazło się w poważnych kłopotach.
A dla pełni jasności - proszę zaglądnąć też do sprawozdania finansowego Wisły Kraków za rok 2007
Godny uwagi jest jeden z komentarzy poniżej, wyjaśniający, że Tele-Fonika przelewa rocznie ok. 5 mln zł na konto klubu, niezależnie od obecności lub braku sponsora strategicznego. Czy ktoś widział jakieś reklamy Tele-Foniki w czasie gdy na koszulkach były inne marki? Jest to najdroższa umowa sponsorska dla Tele-Foniki, jaka kiedykolwiek zapewne została zawarta w polskiej piłce.
Suma sumarum, jeżeli Wisła rok rocznie jest na granicy zbilansowania budżetu (jeśli nie jest "na minusie"), to ten sezon Wisła zamknie z
deficytem ok, 6,25 mln zł!
Proszę wszystkich - nie płaczcie, że nie ma transferów...
Lepiej kupcie oryginalną koszulkę w sklepie internetowym Wisły...
PS. Jedyna nasza nadzieja - nowy stadion, większa publiczność (to od Was zależy KIBICE!!!), komercyjnie wykorzystanie powierzchni pod trybunami), większa medialność klubu i bogatsi sponsorzy!
PS2. Jeśli moderatorowie uznają mój post za wartościowy, proszę o zamieszczenie go również w temacie polityka sportowo-finansowa (chociaż zdaję sobie sprawę, że te informacje już tam się pojawiały).