Wyświetl pojedynczy post
jova
Senior Member
 
Od: 07.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20098
Stary 31.01.2010, 10:02
wolfy napisał(a):Wyświetl post
Generalnie - porażką Wisły było podpisanie Juszczyka na pół roku po dwóch latach testowania bramkarzy. Fakt, że nasza jedyna alternatywa dla niego była za słaba dla Legii (biorąc pod uwagę przesądzone odejście Muchy - za pół roku bez pierwszego bramkarza) - niech będzie, że to sukces Skorży. Jaki menedżer, takie też sukcesy

Przypomniał mi się cytat: "To jest Miś na miarę naszych możliwości. (...) i to nie jest nasze ostatnie słowo!"
I faktycznie - to na pewno nie jest nasze ostatnie słowo! Kolejnych sukcesów na froncie bramkarskim możemy spodziewać się już w następnym okienku, kiedy kontrakt Juszczyka dobiegnie końca, a Pawełkowi zostanie pół roku.

Jakiej trzeba frustracji, żeby tak wielkie sukcesy próbować stawiać w złym świetle? To wiedzą nieliczni, w tym ja
Z tego co zauważyłem zakontraktowanie Juszczyka jest postrzegane na forum jednoznacznie negatywnie. Oczywiście tradycyjnie dla siebie nie możesz dyskutować jak cywilizowany człowiek tylko manipulujesz wypowiedziami swoich oponentów. Frustratem zostałeś nazwany z racji swojej kompletnie nielogicznej oceny sytuacji Nurkovicia, z której wynikało, że nasz sztab szkoleniowy skompromitował się niezależnie od tego, czy ocenił umiejętności Nurka błędnie, czy poprawnie. Ty naturalnie sugerujesz, że zostałeś skrytykowany ponieważ negatywnie oceniasz ogólną sytuację wiślackich poszukiwań bramkarzy i insynuujesz, że osoby niezgadzające się z tobą nie widzą problemu w zakontraktowaniu Juszczyka.

Zatrudnienie Juszczyka jest posunięciem złym i w tej chwili po prostu nie może być inaczej ocenione. Jakiegoś sensu może nabrać tylko jeśli okaże się, że już załatwiliśmy transfer bramkarza, który dołączy do Wisły w lecie. Wtedy rzeczywiście sprowadzenie Juszczyka na ten półroczny okres przejściowy dałoby się obronić. Jeśli nikogo nie załatwiliśmy i za pół roku znów będziemy szukać bramkarzy po omacku to podpisanie kontraktu z Marcinem będzie można definitywnie uznać za stratę czasu i pieniędzy.

Druga sprawa to Nurković. Niezmordowany GacekCCM próbuje ci wytłumaczyć, że odpuszczenie Nurkovicia nie było żadną kompromitacją tylko sensownym posunięciem. Tak jak pisał Gacek - z faktu, że Nurković nie oczarował trenerów Legii wynika, że nasi szkoleniowcy też poprawnie ocenili jego potencjał i słusznie postrzegali go jako zawodnika, którego można by pozyskać jeśli nie znajdzie się kogoś lepszego. Z kolei gdy z nim negocjowali postąpili rozważnie kończąc rozmowy gdy okazało się, że Nurkovic kosztowałby więcej niż Wisła była gotowa dać za bramkarza tej klasy. Przebieg testów w Legii sugeruje, że nie jest to zawodnik na tyle dobry by opłacało się inwestować w niego jakieś większe kwoty.

To, że Legia go odstrzeliła, nie oznacza, że jest słaby. Legia ma już trzech solidnych bramkarzy na miejsce Muchy. Zdecydowaliby się sprowadzić czwartego gdyby był to zawodnik wybitny (jak na warunki ligi), o klasę lepszy od Machnowskiego, Gostomskiego i Skaby. Z faktu, że Legia nie podpisała kontraktu z Nurkoviciem wynika, że w ocenie warszawskich trenerów nie jest to piłkarz świetny. Wnioskowanie, że skoro nie jest wybitny to jest słaby jest rozumowaniem, delikatnie rzecz ujmując, niezbyt inteligentnym.

Nie dziw się, że twoje wypowiedzi wzbudzają kontrowersje. To naturalna konsekwencja sytuacji, gdy ktoś, nie dość że nie umie obronić własnych tez, to jeszcze nie potrafi zrozumieć argumentów swoich oponentów.
Odpowiedz cytując