Cytat:
I to pisze gość nazywający innych frustratami. Zabawne.
Widzisz - cała ta twoja historyjka o tym, że konkurencja o miejsce w bramce jest zła ma się nijak do tego, co dotychczas Legia robiła. Już pisałem, że ani Fabiańskiemu, ani Borucowi, ani nawet Musze siedzenie na ławce nie przeszkadzało, a na Łazienkowskiej nigdy nie mieli oporów przed kontraktowaniem nowych bramkarzy.
|
Nie tylko on jeden doszedł do podobnego wniosku, zresztą jesteś w bardzo licznym gronie na tym forum które takimi osobami trzeba obiektywnie nazwać. Najśmieszniejsze jest w tym wszystkim to, że najbardziej plują się tutaj ludzie którzy sami sprawiają swoimi "wywodami" że poziom tego forum jest obecnie grubo poniżej poziomu polskiej piłki, czy polityki transferowej Wisły Kraków.
Do niektórych nie dociera że Wisła kasy NIE MA i jest to główny powód że wielkich transferów być może nie będzie - nie jest to widzi mi się Skorży czy kogokolwiek innego. Drugie primo - w chwili obecnej światowy rynek transferowy jest w małym zastoju z powodu kryzysu gospodarczego i nikt w Europie nie szasta kasą na transfery, tym bardziej właściwie żadna ekipa z silniejszych lig europejskich nie ryzykuje na polu transferowym jak to jeszcze niedawno było, tylko wydając pieniądze stara się kupować zawodników w miarę pewnych, sprawdzonych, starając się iść w jakość kosztem ilości, ewentualnie w zawodników z własną kartą. Czemu o tym mówię? Ano temu, że rynki typu Słowacja, Białoruś, Słowenia, Mołdawia, Bośnia, Bułgaria, Czechy czy nawet Serbia, Chorwacja (tak oblegane jeszcze niedawno) nie budzą już takiego zainteresowania jak to było dwa czy trzy lata temu. Do tego tureckie, rumuńskie czy greckie kluby bywają coraz częściej niewypłacalne, tak jak Rosyjskie średniaki, gdzie dodatkowo spędzanie czasu nie zawsze należy do przyjemnych. I teraz piłkarze typu Rodionow, Kriwiec, Kirm, Novak, Isailovic, Suvorov itd. którzy przed kryzysem trafiliby do w jednego z klubów z przed chwilą wymienionych lig czy Championship, Serie B coraz w większym gronie rozważają przyjazd do naszej Ekstraklasy, bo tu będzie Euro 2012 i na tej lidze niezależnie od jej poziomu skupi się większe zainteresowanie w Europie niż powiedzmy na lidze w Serbii czy w Bułgarii, kluby są w zdecydowanej większości wypłacalne, kasa i infrastruktura coraz lepsza, dodatkowo Legia, Lech czy Wisła kuszą perspektywą europejskich pucharów. A jaki ma to związek z polityką transferową Wisły "zima 2010"? Taki że jak skończy się okienko transferowe w innych, ciekawszych ligach europejskich i wielu tych Rodionowów i innych Novaków z racji ubogości (w sensie ilości transferów) rynku transferowego zostanie na lodzie, więc jedyną szansą dla tych piłkarzy na zrobienie kroku naprzód (choćby finansowego) będzie transfer do Polski i wspomnianej Rosji. Dlatego też Lech, Legia, Wisła czy Polonia czekają ze swoimi działaniami na ten moment, kiedy będą mogły stawiać swoje warunki i wyśmiać oferty w stylu miliona euro za Novaka, a kluby które teraz czekają na niezłe oferty za swoich piłkarzy z Bundesligi, Championship itd. będą musiały obejść się smakiem i zarobić cokolwiek od klubu z naszej ligi. A jeśli okaże się że chciany "Rodionow" klub znajdzie? To wtedy jest spora szansa, że na Słowacji kupi się "Novaka", który zostanie na lodzie. Przynajmniej taki jest aktualny zamysł wykorzystania tego dłuższego polskiego okienka transferowego wśród klubów naszej ekstraklasy, wiem co mówię i zalecam CIERPLIWOŚĆ i oszczędzenie sobie 300 stron płaczu że "nie ma i nie ma". Jestem pewien że jakiś nowy potencjalny "Kirm" do Wisły w tym okienku jeszcze wpadnie.