I znów chybiony argument za argumentem. Gdyby nie pseudointelektualna otoczka wokół Twoich wypowiedzi, chyba nikt nie brałby ich poważnie.
Cytat:
|
Nie, nie pomyślałem, że mogli sobie testować bramkarza dla jaj i nie chcieć go w ogóle ściągać, nawet gdyby był dobry.
|
Testowanie piłkarzy to nie system zerojedynkowy, wiesz? To nie jest tak, że albo się przyjmie piłkarza, który jest super, albo odrzuci, wtedy jest beznadziejny.
Jest też opcja pośrednia - zawodnik był dobry, ale nie tak dobry, by w dłuższej perspektywie wygryźć obecnych już piłkarzy ze składu. Nie masz prawa wiedzieć, jak piłkarza ocenił Dowhań - jeśli był taki słaby, to by go nie ściągnęli na testy wcale, to raz.
Dwa, że bardzo prawdopodobna jest wersja, że Machnowskij i Gostomski po prostu powinni dostać szanse po Musze - nie ma sensu więc sprowadzać piłkarza starszego od nich, który oczekiwałby teraz gry w pierwszym składzie.
Pomyślałeś o tym, że mógł być dobry, ale nie wystarczająco?
Cytat:
I zrozum jedno - Legia ma długoterminową politykę szkolenia bramkarzy - był Boruc, na ławce siedział Fabiański, przy Fabiańskim na ławce siedział Mucha - nikt się jakoś nie przejmował, że ich to "zatrzyma w rozwoju" Konkurent do walki o skład przeszkodą w rozwoju - tego jeszcze nie grali...
|
I znów chybiony argument, popisujesz się niezrozumieniem tematu:
Bramkarz jest jeden. Bramkarz to pozycja długoterminowa. Bramkarz wymaga stabilizacji. Bramkarza nie szkoli się w tydzień.
Legia ma Ukraińca i Gostomskiego. Po co im trzeci bramkarz, skoro nad tym duetem pracuje Dowhań już dłuższy czas? Mogli ściągać na testy Nurkovica licząc na to, że to będzie objawienie na miarę Muchy, nie okazał się być takim - więc go odpuścili.
Legia już konkurenta ma. Legia szuka kogoś o klasę lepszego od obecnych bramkarzy - najwyraźniej Nurkovic taki nie był, co absolutnie nie oznacza, że na ławkę w Wiśle jako rywal dla Pawełka jest za słaby.
Tak, wymyślasz. Najpierw krytykujesz Wisłę za to, że testowała, ale nie zatrudniła. Teraz posługując się wymyślonymi argumentami krytykujesz Wisłę za to, że w ogóle testowała takiego bramkarza.
Jakby nie testowała - krytykowałbyś, że nie testują i plułbyś się, że nawet nie próbują.
Ale nie krytyka jest problemem, tylko to, że podpierasz ją wymyślonymi argumentami - casus Nurkovica jest znakomitym przykładem tego, do czego zdolny jesteś jako zaślepiony krytyk Skorży, żeby tylko coś mu dorzucić do ogródka dodatkowo. Jakby było mało porażek z Cracovią, Legią, Levadią, transferu Juszyka - Ty chcesz go skompromitować dodatkowo rzeczą, którą zrobił dobrze.
Tyle że kompromitujesz sam siebie.
Nie zakrztuś się żółcią, gdy Skorża znów obroni mistrzostwo.
Cytat:
Komentarze w stylu "Wisła się kompromituje, bo nie zatrudniła Nurkovica" zmieniający się w tych samych ustach tydzień później w "Wisła się kompromituje, bo chciała zatrudnić Nurkovica" świadczy o poziomie komentująych.
Współczuje, że was aż tak zżera nienawiść i niechęć do aktualnych włodarzy i trenerów, to musi być bardzo niewygodne, że coś czasem im wychodzi....
|
Mogę się pod tym tylko obiema rękami podpisać.