|
Moze faktycznie nieelegancko sie zachowalem ale zle zrobilem ze wszedlem w ogole na taki ton rozmowy. Bo nie pojmuje co ma Kaczynski z Juszczenka do Wolynia tak naprawde. Poza przykra proba zrobienia z niego jakiegos antybohatera za wszelka cene. I troche mnie oslabil ten "argument" zwyczajnie.
|